14:58

Menoreset. Stosuj post, kontroluj objawy menopauzy i poczuj się młodo.

Menoreset. Stosuj post, kontroluj objawy menopauzy i poczuj się młodo.

 


Książka „Menoreset” dr Mindy Pelz to poradnik skierowany do kobiet w okresie menopauzy, ale i również dla ciekawych swojego ciała dużo młodszych kobiet, napisany w tonie wspierającym, motywującym i jednocześnie stanowczym. Autorka od pierwszych rozdziałów jasno komunikuje główne przesłanie: menopauza nie jest końcem kobiecej energii ani sprawczości, lecz procesem, który – jeśli zostanie zrozumiany – może stać się początkiem głębokiej zmiany na lepsze.
Dr Mindy Pelz konsekwentnie odczarowuje popularne przekonanie, że menopauza oznacza „utracenie kontroli nad sobą”. Już sam rozdział zatytułowany „Nie tracisz rozumu – tracisz hormony” ustawia perspektywę całej książki: objawy, z którymi mierzą się kobiety, nie są oznaką słabości czy zaniedbania, lecz naturalnym skutkiem zmian hormonalnych. Autorka proponuje czytelniczkom wiedzę jako narzędzie odzyskania równowagi i wpływu na własne zdrowie.
Dużym atutem książki jest nacisk na odpowiedzialność i samoopiekę. Wyraźnie jest podkreślane, że żaden lekarz, „dieta cud” ani magiczna pigułka nie rozwiążą wszystkich problemów. Bohaterką tej historii jest sama kobieta – jej decyzje, styl życia i gotowość do postawienia siebie na pierwszym miejscu. Ten przekaz, powracający w kilku fragmentach, nadaje książce niemal coachingowy charakter, ale bez nadmiernego moralizowania.
Pani doktor nie obiecuje szybkich i prostych rozwiązań. Uczciwie zaznacza, że zmiana stylu życia wymaga czasu, konsekwencji i często radykalnych korekt codziennych nawyków. Wspomina o narzędziach takich jak post, dieta ketogeniczna czy praca z rytmem biologicznym, ale podkreśla, że kluczowe jest zrozumienie własnego ciała i dostosowanie strategii do indywidualnych potrzeb.
Styl książki jest przystępny i empatyczny. Autorka zwraca się bezpośrednio do czytelniczki, często używając formy „ty”, co buduje poczucie dialogu i bliskości. Jednocześnie narracja opiera się na poczuciu sensu i celu – menopauza zostaje przedstawiona jako moment, w którym wcześniejsze zaniedbania (stres, przepracowanie, brak troski o siebie) zaczynają dawać o sobie znać, ale też jako szansa na regenerację i nowy początek.
Podsumowując, „Menoreset” to książka, która może być szczególnie wartościowa dla kobiet szukających nie tylko informacji o menopauzie, lecz także zmiany sposobu myślenia o tym etapie życia. To połączenie wiedzy, motywacji i wezwania do działania. Nie jest to lektura „uspokajająca”, raczej inspirująca i momentami wymagająca – ale właśnie dzięki temu może stać się impulsem do realnych, długofalowych zmian.



Info: 
Tytuł: Menoreset
Autor: dr Mindy Pelz
Okładka: Miękka z zakładkami
Stron: 302
Wydawnictwo: znak jednym słowem
Premiera: Maj 2025
Gatunek: Zdrowie, medycyna, poradnik





13:06

Jakby jutra miało nie być. Czy można odnaleźć siebie, gdy wszystko się zmieniło?

Jakby jutra miało nie być. Czy można odnaleźć siebie, gdy wszystko się zmieniło?

 


To poruszająca, emocjonalnie intensywna powieść o stracie, czasie i drugiej szansie, której osią jest doświadczenie bohaterki Alicji wybudzającej się po dziesięciu latach śpiączki. Autorka skupia się nie tyle na medycznym aspekcie choroby, ile na jej konsekwencjach psychicznych i społecznych – na tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy świat nie czeka, a życie toczy się dalej bez niego.
Najmocniejszym momentem książki są sugestywne opisy doznań bohaterki uwięzionej we własnym ciele. Fragmenty przedstawiające stopniowe zanikanie kontroli, lęk, dezorientację i ból są napisane z dużą wrażliwością i realizmem. Czytelnik niemal fizycznie odczuwa ciężar bezradności, jaki towarzyszy Alicji, gdy nie potrafi poruszyć się, mówić ani nawet w pełni zrozumieć, co się z nią dzieje. Te sceny budują silną więź emocjonalną z bohaterką i sprawiają, że jej historia długo pozostaje w pamięci.
Po przebudzeniu narracja nabiera innego tonu – bardziej refleksyjnego, momentami bolesnego w swojej zwyczajności. Alicja musi zmierzyć się z faktem, że jej dzieci dorosły bez niej, a mąż ułożył sobie życie z inną kobietą. Autorka w przekonujący sposób pokazuje, jak trudne jest odnalezienie własnej tożsamości na nowo: już nie tylko jako matki i żony, ale jako kobiety, która chce mieć prawo do własnych potrzeb, pragnień i wyborów.
Książka porusza ważne tematy: macierzyństwo, poczucie winy, żałobę po utraconym czasie oraz granice poświęcenia się dla innych. Nie oferuje łatwych odpowiedzi ani prostych rozwiązań. Zamiast tego stawia pytania o to, czy wszystko da się naprawić i czy miłość zawsze wystarcza, by odbudować to, co zostało zniszczone przez czas i okoliczności.
Styl powieści jest prosty, ale celny – podporządkowany emocjom bohaterki. Dzięki temu historia jest przystępna, a jednocześnie głęboko poruszająca. To książka, która skłania do refleksji nad kruchością życia i nad tym, jak wiele rzeczy uznajemy za oczywiste, dopóki ich nie stracimy.

To wzruszająca opowieść o drugiej szansie, która nie zawsze wygląda tak, jak ją sobie wyobrażamy. Polecana czytelnikom lubiącym literaturę obyczajową z silnym tłem psychologicznym i tematami, które zmuszają do zatrzymania się i spojrzenia na własne życie z innej perspektywy.


Info:
Tytuł: Jakby jutra miało nie być
Autor: Monika Wilgocka 
Okładka: Miękka z zakładkami
Stron: 383
Premiera: 07. 2025
Wydawnictwo: Filia 
Gatunek: Literatura obyczajowa, romans



13:51

Lactovit. Dzienna dawka naprawiająca skórę.

Lactovit. Dzienna dawka naprawiająca skórę.

 


Żel pod prysznic *Lactovit Lactourea bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Zwłaszcza że chorując ostatnio nabawiłam się potówki, żel okazał się bardzo pomocny.  Już od pierwszego użycia widać, że to produkt stworzony z myślą o suchej i wymagającej skórze. Delikatnie myje, nie powodując uczucia ściągnięcia ani podrażnień, a skóra po kąpieli jest wyraźnie bardziej miękka i komfortowa. W trakcie potówki wspierał regenerację skóry i przynosił ulgę.
Formuła z kompleksem Lactourea (kwas mlekowy i czysty mocznik) oraz technologią Protein Calcium sprawia, że skóra jest dobrze przygotowana do dalszej pielęgnacji. Żel ma przyjemną konsystencję, dobrze się pieni i pozostawia uczucie świeżości oraz nawilżenia. Idealny do codziennego stosowania, szczególnie w okresie jesienno-zimowym.

Balsam do ciała Lactovit Lactourea to prawdziwe wsparcie dla suchej i odwodnionej skóry. Już po kilku dniach regularnego stosowania zauważyłam, że skóra stała się bardziej elastyczna, wygładzona i wyraźnie zregenerowana. Balsam intensywnie nawilża, a jednocześnie pomaga odbudować naturalną barierę ochronną skóry.
Formuła z czystym mocznikiem i kwasem mlekowym działa dogłębnie, zatrzymując wilgoć w skórze na dłużej. Dużym plusem jest również technologia Protein Calcium, która wspiera jędrność i zdrowy wygląd skóry. Balsam szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy i idealnie sprawdza się do codziennej pielęgnacji. Skóra wygląda na młodszą, jest miękka i długotrwale nawilżona.




Info:

Żel: Butelka poj. 500 ml

Balsam: Butelka z dozownikiem poj. 400 ml

*Współpraca reklamowa dla Lactovit


19:38

Kallos Rosemary & Mint. Spa dla włosów.

Kallos Rosemary & Mint. Spa dla włosów.



Przetestowałam ten zestaw Kallos Rosemary & Mint* i muszę opowiedzieć o nich, bo naprawdę mnie zaskoczyły.

Szampon pachnie super świeżo, rozmarynowo-miętowo. Fajnie oczyszcza – włosy są takie lekkie i odbite u nasady, ale nie przesuszone. Czuję, że skóra głowy jest bardziej „oddychająca”. Szampon to połączenie rozmarynu, mięty oraz bogatego zestawu witamin (B3, B5, B6, C i E), a także olejków takich jak kokosowy, arganowy, lniany czy makadamia i oliwkowy, sprawiają, że włosy stają się nawilżone i bardziej elastyczne. 


Maska to mój faworyt. Jest gęsta, ale nie taka tłusta, co obciąża włosy. Nakładam ją na parę minut i później włosy są mega miękkie. Duży plus za to, że znacznie łatwiej się rozczesują, bo moje włosy to istne suche siano, przez co  potrafią się plątać. Po kilku aplikacjach zauważyłam, że wyglądają zdrowiej i jakby bardziej błyszczą. Maska jest zdecydowanym wzmocnieniem działania szamponu. Jej gęsta, odżywcza formuła pełna olejków i witamin świetnie nawilża i wygładza włosy, ułatwiając ich rozczesywanie. Regularne stosowanie pomaga przywrócić naturalną sprężystość i zdrowy blask. To dobry wybór zwłaszcza dla włosów suchych, matowych lub szorstkich.

Serum na końcówki też jest spoko – lekkie, nie robi strąków. Nakładam dosłownie trochę i końcówki wyglądają na ogarnięte, takie wygładzone i mniej przesuszone. Podoba mi się, że ma mnóstwo naturalnych olejków, ale nie zostawia tłustej warstwy. Zawiera mieszankę olejów: słonecznikowego, kokosowego, lnianego, awokado, arganowego, migdałowego i oliwkowego – co przekłada się na miękkość, gładkość i ochronę włosów przed kruszeniem. Dodatek witaminy E dodatkowo wspiera kondycję włosów. 


Ogólnie cały zestaw daje fajny, taki „fryzjerski” efekt w domu. Włosy są miękkie, pachnące i wyglądają na zdrowsze. 





Szampon: 1000ml
Maska: 275 ml
Serum: 50 ml

* Współpraca barterowa







17:38

Czarne Lato. Umrzeć można jutro, kochać trzeba dziś

Czarne Lato. Umrzeć można jutro, kochać trzeba dziś

 


Katarzyna Droga w powieści „Czarne lato” przenosi czytelnika do Wrocławia roku 1963, kiedy to miasto – pogrążone w letnim, wakacyjnym nastroju – niespodziewanie staje się areną dramatycznych wydarzeń. Z dnia na dzień beztroskie życie mieszkańców zostaje zastąpione lękiem, kwarantanną i niepewnością, gdy wybucha epidemia czarnej ospy.

Autorka oparła swoją opowieść na prawdziwych wydarzeniach, które rzeczywiście miały miejsce w powojennej Polsce, czyniąc z niej nie tylko powieść obyczajową, ale także ważny zapis historyczny. Główna bohaterka, doktor Alicja Surowiec, dopiero co obejmuje stanowisko szefowej szpitala epidemicznego. W jednej chwili jej życie zmienia się całkowicie – musi stawić czoła niewidzialnemu wrogowi, podejmować trudne decyzje i chronić innych, często kosztem własnego bezpieczeństwa.

Droga nie skupia się jednak wyłącznie na samej epidemii. Umiejętnie splata wątek medyczny i historyczny z osobistym, pokazując emocje, rozterki i relacje ludzi zamkniętych w odizolowanym mieście. Przez karty powieści przewijają się postacie takie jak Ewa dziennikarka oraz Robert Berda, członek parti PZPR, który cenzuruje artykuły dziennikarki, ich losy przeplatają się w cieniu choroby. W rozmowach, gestach i cichych pożegnaniach widać strach, ale też nadzieję i ludzkie ciepło.

Styl Katarzyny Drogi jest spokojny, wyważony i pełen empatii. Pisarka z dużą dbałością o szczegół odtwarza realia lat 60., nie popadając przy tym w nadmierny patos. Dzięki temu „Czarne lato” czyta się z autentycznym zainteresowaniem – jak powieść o ludziach, a nie tylko o epidemii.

To także książka o odwadze kobiet, które w czasach kryzysu potrafiły zachować zimną krew, wziąć odpowiedzialność i działać mimo strachu. Wątek miłosny, subtelny i nienachalny, dodaje historii głębi i pokazuje, że nawet w najtrudniejszych momentach człowiek pragnie bliskości.

„Czarne lato” to poruszająca, mądra i pięknie napisana powieść, przypominająca, jak cienka jest granica między codziennością a katastrofą. To również hołd dla tych, którzy w obliczu zagrożenia wykazali się bohaterstwem, o którym często nie mówi historia.


Info:

Tytuł: Czarne Lato

Autor: Katarzyna Droga

Okładka: Miękka

Stron: 330

Wydawnictwo: Jednym Słowem Znak

Premiera: 2025

Gatunek: Literatura obyczajowa



 


17:09

Zioła Życia. Przez naturę do szczęścia.

Zioła Życia. Przez naturę do szczęścia.


 Zioła życia” autorstwa Anny Kosmali to ciepła, pełna uważności książka o tym, jak odnaleźć równowagę między ciałem, umysłem i naturą. Autorka z ogromną empatią i prostotą tłumaczy, że zdrowie nie zaczyna się w aptece, lecz w codziennych wyborach – w tym, co jemy, jak odpoczywamy, jak reagujemy na stres i jak dbamy o siebie w zgodzie z własnymi potrzebami.

Już w pierwszym rozdziale, „Zrozum siebie i swoje potrzeby”, autorka zachęca do refleksji nad tym, jak bardzo często działamy wbrew sobie. Porównuje poznanie własnej natury do znalezienia odpowiednich ustawień w telefonie – dopiero wtedy wszystko działa sprawnie. To piękna metafora, która trafia w sedno: harmonia zaczyna się od zrozumienia siebie.

W rozdziale „Jak stres i negatywne emocje wpływają na zdrowie?” autorka w prosty, ale niezwykle trafny sposób opisuje, jak emocje i napięcie wpływają na nasze ciało. Pokazuje, że stres w małych dawkach może mobilizować, ale jego nadmiar prowadzi do wyczerpania. Podkreśla, że organizm jest mądry i jeśli go ignorujemy, sam znajdzie sposób, by zwrócić na siebie uwagę – poprzez ból, zmęczenie czy choroby.

Rozdział „Żywienie dla zdrowia i szczęścia” to z kolei prawdziwy hołd dla świadomego jedzenia. Anna Kosmala pisze o posiłkach nie jak o obowiązku, lecz jak o codziennym rytuale troski o siebie. Uświadamia, że jedzenie to nie tylko paliwo, ale źródło energii, spokoju i radości.

Autorka z pasją pisze także o roli ziół – naturalnych sojuszników zdrowia, które mogą wspierać organizm na wielu poziomach. Nie traktuje ich jak magicznych eliksirów, lecz jak mądre, proste narzędzia, dzięki którym można poprawić samopoczucie i wprowadzić harmonię do codziennego życia.

Styl Anny Kosmali jest lekki, ciepły i pełen empatii. Książka nie moralizuje, nie narzuca zasad, lecz inspiruje do słuchania siebie i życia w zgodzie z naturą. To lektura, która uspokaja, skłania do refleksji i daje poczucie, że troska o siebie może być czymś prostym i przyjemnym.





Info:
Tytuł: Zioła Życia. Przez naturę do szczęścia.
Autor: Anna Kosmala
Okładka: Miękka z zakładkami
Stron: 224
Premiera: 2025



18:58

Single z Żoliborza

Single z Żoliborza

 


Jeśli kochasz muzykę i radio – ta książka jest dla Ciebie. „Single z Żoliborza” to efekt rozmów dwóch legend polskiego dziennikarstwa muzycznego: Marka Niedźwieckiego i Piotra Stelmacha. Dwóch głosów, dwóch pokoleń, ale jedna wspólna pasja – dobra muzyka.

Autorzy wspominają swoje muzyczne początki, pierwsze fascynacje, ulubione single i audycje, które przez lata kształtowały gust tysięcy słuchaczy. Ich rozmowy są pełne anegdot, nostalgii i ciepłego humoru. To nie jest encyklopedia muzyki – raczej osobisty dziennik emocji i wspomnień zapisanych dźwiękiem.

W książce znajdziemy historie o Czerwonych Gitarach, Beatlesach, Republice, Coldplay czy The Cure. Niedźwiecki i Stelmach opowiadają, jak zmieniało się radio i jaką rolę kiedyś odgrywał singiel – mała płytka, która potrafiła zmienić dzień, a czasem całe życie.

Single z Żoliborza” to rozmowa dwóch ludzi, którzy muzykę naprawdę czują. Czyta się ją jak dobrą audycję – z uśmiechem, z nutą wzruszenia i z ochotą, by od razu włączyć ulubioną piosenkę.

 Książka idealna dla fanów muzyki, radia i nostalgicznych historii o dźwiękach, które zostają z nami na zawsze.



Info: 

Tytuł: "Single z Żoliborza"

Autor: Marek Niedźwiedzki, Piotr Stelmach

Wydawnictwo: Literackie

Okładka: Twarda oprawa

Stron: 285

Premiera: Sierpień 2025

18:56

Dopamina.

Dopamina.

 


Właśnie jestem po lekturze książki Marian Rojas Estapé i muszę powiedzieć, że od pierwszych stron wciąga. Autorka pisze o czymś, co chyba każdy z nas odczuwa – że coraz trudniej się skupić, a ciągłe bodźce ze świata cyfrowego odbierają nam spokój i energię. W książce zamiast suchych teorii są przykłady z codzienności – przerywanie filmów, kompulsywne sprawdzanie nagłówków czy szybkie nudzenie się rozmowami. Czytasz i myślisz: „o kurczę, to o mnie!”.

Książka podzielona jest na cztery części. Najpierw dowiesz się, jak działa dopamina i dlaczego potrafi być zarówno naszym sprzymierzeńcem, jak i wrogiem. Potem autorka przechodzi do tego, jak wzmocnić korę przedczołową, żeby lepiej panować nad impulsami i emocjami. Jest też sporo o sieciach społecznościowych, a na koniec dostajesz konkretne narzędzia, jak odzyskać kontrolę nad sobą i swoim życiem.

Podoba mi się to, że autorka pisze prosto i z empatią – nie moralizuje, tylko towarzyszy czytelnikowi, jak dobry przewodnik. Momentami mam wrażenie, że rozmawiasz z kimś, kto naprawdę rozumie, co dzieje się w głowie w dzisiejszych czasach.

To książka, która nie tylko tłumaczy, dlaczego tak łatwo wpadamy w cyfrowe pułapki, ale też daje nadzieję, że da się to ogarnąć i odzyskać spokój. Myślę, że spodoba wam się ta książka, jeśli też masz wrażenie, że świat pędzi szybciej niż jesteś w stanie nadążyć, to przy tej literaturze z pewną świadomością zwolnisz.

Wydaje mi się, że książka przypadnie też osobom, które szczególnie na co dzień w swoim otoczeniu zmagają się z depresją, ADHD, demencją. 




Info:

Tytuł: Dopamina. Jak kreować dobre nawyki, by nie uzależniać się od dopaminowych strzałów.

Autor:  Marian Rojas Estape

Tłumaczenie: Joanna Kuhn

Wydawnictwo: Muza

Stron: 383

Okładka: Miękka z zakładkami




21:23

Wszystkie nasze pory roku.

Wszystkie nasze pory roku.

 


Nastrojowa powieść, pełna refleksji. Historia o spotkaniu dwojga ludzi, których z pozoru dzieli wszystko, a jednak coś ich łączy. Irena postrzegana jest jako pogodna i urokliwa optymistka, Radek zaś uchodzi za mruka, skrytego introwertyka stroniącego od rozmów. Ich relacja zaczyna się nietypowo – na parapetówce u znajomych, gdzie Irena pół żartem stwierdza, że spotkania byłyby przyjemniejsze bez konieczności rozmów. Radek podchwytuje tę myśl i proponuje kolację w ciszy.

Autorka snuje opowieść, w której milczenie staje się formą bliskości. Pokazuje, że niewypowiedziane gesty i spojrzenia mogą znaczyć więcej niż słowa. To także historia o samotności, trudnościach w relacjach i fałszywych ocenach, jakie często wydajemy o innych. Codzienne sytuacje – przeglądanie się w lustrze, zakładanie sukienki czy potknięcia dnia powszedniego – dodają całości autentyczności i sprawiają, że łatwo utożsamić się z bohaterką.

Styl jest prosty, a zarazem obrazowy. Opisy chłodnych poranków czy zwyczajnych zdarzeń tworzą klimat zwyczajności, który kontrastuje z wewnętrznymi przeżyciami bohaterów. To nie cukierkowy romans, lecz subtelna, kameralna opowieść o spotkaniu dwóch samotności.

Książka przypomina, że życie – niczym natura – ma swoje pory roku: bywa pogodne, ale i deszczowe. Jednak zawsze warto czekać na promień słońca, nawet jeśli pojawia się niespodziewanie.



Ta książka przypadnie do gustu osobom, które pragną nastrojowych, psychologicznych opowieści o więziach, ciszy i emocjach ukrytych między słowami codzienności. Nie ma tu burzliwych wydarzeń ani dramatycznych punktów zwrotnych, lecz płynie spokojny nurt historii o rodzącej się bliskości i o tym, że nieraz to gesty, spojrzenia i milczenie mówią najwięcej



Info: 

Tytył: Wszystkie nasze pory roku

Autor: Jagoda Wochlik

Okładka: Miękka z zakładkami

Stron: 331

Wydawnictwo: Filia

Premiera: Lipiec 2025

Gatunek: Romans, literatura obyczajowa

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Copyright © Kobiety w pewnym wieku... , Blogger